16/02/2026
Zgłosił się do nas wieloletni Klient, który od lat kupuje u nas taśmy pakowe — również do zaklejania maszynowego.
Pojawił się problem z pakowaniem. Początkowo podejrzenie padło na taśmę. Na szczęście — taśma jest w porządku.
Problem leży gdzie indziej.
Podczas wyboru maszyny pakującej Klient nie skonsultował się z nami. I nie chodzi o to, że kupił ją u innego dostawcy.
Problem polegał na tym, że sprzedano mu rozwiązanie nastawione na zysk, a nie na realną analizę procesu.
Specyfika produkcji Klienta:
– kartony o różnej wysokości, szerokości i długości,
– bardzo duża liczba indeksów,
– brak możliwości pakowania wszystkiego w dedykowane kartony,
– część opakowań niewypełniona do końca, z pustą przestrzenią między towarem a klapami.
Dlaczego to krytyczne?
Bo kartony po zaklejeniu trafiają na ramię próżniowe do paletyzacji.
Jeśli taśma nie przylega idealnie, ramię może kartonu nie podnieść — albo, co gorsza, upuścić go.
Maszyna, którą im zaproponowano, nie nadaje się do wysokich i wąskich kartonów, a takie również są w produkcji.
Analizowaliśmy możliwość przeróbek — koszty okazały się nieakceptowalne.
Dlatego dziś pracujemy nad nowym rozwiązaniem, projektowanym dokładnie pod realne warunki produkcji, a nie pod katalog producenta maszyn.
Najtrudniejszym wyzwaniem wciąż pozostaje pusta przestrzeń w kartonie — ale…
myślę, że znaleźliśmy rozwiązanie. O tym już niebawem.