23/01/2026
Przez chwilę mnie tu nie było.
Nie zniknęłam. Po prostu… na chwilę zwolniłam.
Najpierw ciało powiedziało: „stop”.
Potem głowa powiedziała: „potrzebuję ciszy”.
A potem życie powiedziało: „to już 20 lat z mężem”- więc pojechaliśmy na drugi koniec świata złapać innego powietrza i uczcić wspólny czas.
Więc przez prawie dwa tygodnie nie pracowałam.
Ale robiłam coś równie ważnego:
– siedziałam nad oceanem
– patrzyłam w niebo
– i przypominałam sobie, że odpoczynek to nie nagroda, ale konieczność.
Wracam z pustką – taką dobrą, terapeutyczną.
I ze zrozumieniem, że czasem każda kobieta musi na chwilę zniknąć żeby naładować baterie.
Dobrego weekendu 🌺