12/01/2024
Po raz kolejny otrzymaliśmy zaproszenie na branżowe wydarzenie Laboratorium Dobrej Marki. Oprócz inspiracji, najnowszych trendów i wiedzy, które są sztandarowym celem corocznych spotkań specjalistów z branży architektury krajobrazu, odbyło się spotkanie z gościem specjalnym znanym z programów telewizyjnych -Dominikiem Strzelcem.
Poruszył on kilka bardzo ważnych tematów, z którymi mierzymy się w naszej pracy. Pierwszym z nich były telewizyjne show, które mocno naginają rzeczywistość jaką jest proces tworzenia zarówno projektu jak i realizacji ogrodu, co niestety często przekłada się na wyobrażenie naszej pracy przez potencjalnych klientów. Budżet, czas pracy, logistyka - to tylko kilka aspektów, które nie mają żadnego przełożenia jeśli chodzi o to co widzimy na ekranach TV, a tym jak to rzeczywiście wygląda w praktyce.
Kolejnym tematem były małe miejskie ogrody. W związku z tym, że podczas blisko 20lat pracy w zawodzie, mogę śmiało powiedzieć że jest to mój ulubiony temat, z którym pracuję najczęściej, z przyjemnością słuchałam jak podobne mamy zdanie dotyczące tej kwestii. Padły ważne słowa o trudności projektowania małych przestrzeni w taki sposób, aby były one optymalne pod względem funkcjonalnym i wykorzystywały każdy dostępny skrawek. Małej miejskiej przestrzeni nie zagospodarujemy setkami metrów trawnika, czy łanowymi jednogatunkowymi nasadzeniami. Jest to praca koronkowa, oparta na dużym szczególe i przemyśleniu każdego centymetra przy wielu ograniczeniach. Dodatkową trudnością jest to aby taki ogród zyskał własną duszę, nie dając pola na powtarzalność np. przy każdym segmencie budynku wielorodzinnego. No i koszty. Często myślimy, że mały ogród=małe koszty. W praktyce wartość ogrodu 100m2 może być porównywalna z ogrodem 1000m2, szczególnie dziś, kiedy na rynku i w naszej pracy pojawiają się wysokiej jakości materiały wykończeniowe, elementy wyposażenia takie jak meble, pergole, paleniska, zbiorniki wodne oraz nowoczesne technologie czy rozwiązania proekologiczne, które mają zapewniać użytkownikowi nie tylko "ładne" zagospodarowanie otoczenia domu, ale pomagać mu w jego utrzymaniu przez lata.
Na zakończenie wysłuchaliśmy prezentacji Pani Kasi Tworek z Aurora Garden, która zachęcała nas do wprowadzania nietuzinkowych form do przestrzeni ogrodowej - rzeźb poruszanych wiatrem nawiązujących do sztuki kinetycznej.
Ten temat też jest mi szczególnie bliski, ponieważ w zeszłym roku użyłam ich jako element wizualny w zaprojektowanym i zbudowanym przez nas ogrodzie sensorycznym. Dziś, po rozmowie z Panią Kasią, mogę Wam zdradzić, że jestem pierwszą architektką, która użyła tych form w przestrzeni typowo sensorycznej, dedykowanej pobudzaniu zmysłów i prowadzeniu zajęć z zakresu hortiterapii, a moja praca stanowiła inspirację do prezentacji przedstawionej na panelu .
Ale więcej na ten temat napiszę i pokażę już w szczycie sezonu :)
..................................................................................................................
Nina Klejnowska-Matacz
[email protected]