13/05/2020
W ostatnim czasie agencje social media „atakują” nas świetnymi wynikami, jakie wykręcają dla swoich Klientów. ROAS, czyli jeden ze wskaźników, którymi rozliczamy swoją pracę, przebija coraz to nowe sufity, a potencjalni Klienci myślą sobie „ja też tak chcę!” ✌️
Należy pamiętać, że bardzo wiele elementów składa się na poznanie oraz zrozumienie konkretnej wartości ROAS! Warto zadać sobie dodatkowe pytania, które pomogą nam dowiedzieć się: „co kryło się za reklamą”.
Na początek, szybkie wyjaśnienie 🧐.
ROAS - Return Of Ad Spend, czyli zwrot z wydatków na reklamę 💶. Jak obliczyć? Przychód z reklamy / nakłady na reklamę x 100 = ROAS w %. Np. 10000 zł przychodu / 2000 zł nakładów na reklamę x 100 = 500%, czyli w uproszczeniu każda złotówka wydana na reklamę przyniosła nam 5 zł przychodu.
A oto pytania:
➡️ JAK WYGLĄDAŁA GRUPA DOCELOWA?
Czy był to ciepły (osoby, które kojarzą markę) czy zimny (osoby, które nie mają o niej pojęcia) ruch. Chodzi tutaj o lejek sprzedaży i remarketing, czyli zachęcanie do kupna osób, które widziały nasze produkty, dodały je do koszyka lub czytały artykuł na naszej stronie. Dobrze „ogrzany” ruch przynosi znacznie więcej konwersji od tego „nieogrzanego”, więc wysoki ROAS może być wynikiem wcześniej przeprowadzonych kampanii informacyjnych lub dobrze przygotowanego contentu w formie bloga.
➡️ CO TO ZA BRANŻA?
Banałem jest pisanie, że każda branża jest inna, jednak często zapominamy o tym niezaprzeczalnym fakcie. W marcu i kwietniu wiele firm poczuło nadchodzący kryzys, inne przeciwnie, zanotowały ogromne wzrosty. Przed podjęciem decyzji warto dopytać, jakich produktów dotyczyła reklama.
➡️ CO TO ZA PRODUKT?
Jeżeli poznamy już branżę, trzeba coś wiedzieć o samym produkcie: jeżeli został świeżo wprowadzony do sklepu i wiele osób na niego czekało, łatwiej będzie osiągnąć wysokie rezultaty. Jeżeli jest to coś, co „zalega w magazynie” może nie przynosić początkowo wysokiej konwersji.
➡️ JAK WYGLĄDAŁA KREACJA I TEKST?
Grafika i opis do niej to jeden z najważniejszych składowych reklamy a co za tym idzie całej kampanii. Czy kreacja była atrakcyjna wizualnie, czy była to karuzela, kwadrat czy mobile, czy tekst zachęcał do kupna, czy zawarto w nim CTA i tak dalej. O projektowaniu grafik i pisaniu powstało kilkanaście książek ;), więc Ci wszyscy Autorzy nie mogą się mylić: trzeba zwracać na to baczną uwagę!
➡️ JAKI BYŁ BUDŻET I JAK Z NIEGO KORZYSTANO?
Inaczej działa się na małych budżetach, a inaczej na dużych. Można wykorzystać budżet całkowity lub dzienny. Ograniczać wydatki lub pozwolić, żeby FB decydował o stawkach. Jaki ustalono przedział konwersji, itp. Wiele z tych zagadnień wydaje się skomplikowana, jednak takie pytanie pomoże nam ocenić wiedzę agencji i dowiedzieć się, czy wie, o czym mówi.
➡️ CZY DZIAŁANIA NA FB BYŁY CZYMŚ WSPIERANE?
Kampania na FB może być osobnym bytem, jednak lepiej, gdy jest to część większych i bardziej przemyślanych działań: czy był baner na stronie informujący o sklepie, czy w treści newslettera poinformowano o nowej promocji, czy zaprzęgnięto Google Ads do informowania o produktach – kolejne rzeczy, które warto sprawdzić.
➡️ JAKIEGO NARZĘDZIA UŻYTO DO OKREŚLENIA WSKAŹNIKA ROAS?
Facebook i Google lubią przypisywać sobie wszystkie zasługi i należy konfrontować je ze sobą. Przy mniejszych sklepach i budżetach nie ma to aż takiego znaczenia, jednak im więcej pieniędzy wydajemy, tym bardziej należy się pochylić nad kanałami, które przynoszą nam największą korzyść.
Nie na każde z tych pytań otrzymacie pełną odpowiedź (często agencje obowiązuje tajemnica wynikająca z podpisanych umów), jednak z pewnością dowiecie się czegoś więcej niż tylko „robimy to dobrze” ;).
Pamiętajcie, że to tylko część zagadnień, które warto poruszyć, nie zapominajcie, że ROAS ≠ zysk i wybierajcie swoje agencyjne wsparcie mądrze :).