27/07/2026
Samo miejsce na książki to nie wszystko. Żeby dziecko sięgnęło po książkę samodzielnie – nie pod presją, nie na prośbę – potrzebuje miejsca, w którym naprawdę chce usiąść – swojego miejsca. Wygodne siedzisko, ciepłe światło w zasięgu ręki, bliskość regału – tak, żeby czytanie było najwygodniejszą opcją, nie dodatkowym zadaniem. Projektując pokój, zawsze szukam miejsca, gdzie dziecko chciałoby się zatrzymać z książką – nie gdzie powinno. Miejsca, które będzie dopasowane do jego temperamentu jak i możliwości przestrzennych samego pokoju. Bo każde dziecko jest inne i to co działa w pokoju mojego dziecka nie koniecznie zadziała u Ciebie. Ale ja wiem jak to sprawdzić i mam na to swoje sposoby😊
A jak jest u Was? Gdzie czytacie z dziećmi?