11/04/2019
POMOC RODZINIE PO TRAGEDII POŻARU I W TRUDACH CHOROBY...
Państwo Szczepańscy znajdują się obecnie w tragicznej sytuacji. W wielką sobotę 31.03.2018r. doszczętnie spalił się ich dom. Sami ledwo uszli z życiem, bo ogień z awarii instalacji elektrycznej rozprzestrzenił się w oka mgnieniu. Zamieszkiwali w tym domu: 83- letnia kobieta z trudnością poruszająca się o dwóch kulach po operacji biodra, mąż, który jest chory i ma założony kardiowerter oraz 46- letni syn od pięciu lat zmagający się z niepełnosprawnością po udarze. Kosztowne leczenie i rehabilitacja przyniosła taki skutek, że chodzi pociągając za sobą prawą nogę, prawa ręka zupełnie niewładna, nic nie mówi. W dalszym ciągu jest rehabilitowany ruchowo i logopedycznie.
Do tego czasu żyli skromnie, ale nigdy nie korzystali z zewnętrznej pomocy. Pracowali w swoim życiu ciężko i ogarniali wszystko tak, jak najlepiej potrafili.
W kilka godzin po pożarze pierwszy z pomocą żywnościową, materialną, duchową, która najbardziej była w tym momencie potrzebna, pospieszył Parafialny Zespół Caritas w Proboszczewicach. Słuchając relacji o pożarze - było to dla nas przygnębiające, a co dopiero przeżycie tej rodziny. Mimo tej tragedii, ucieszyli się naszą wizytą bo mogli komuś opowiedzieć o tym tragicznym zdarzeniu.
Od chwili pożaru mieszkają w nieludzkich warunkach, bo w oborze przez ścianę ze zwierzętami. Dziurawe drzwi zawieszone kocem, mały piecyk węglowy, bo przecież spędzili w tym pomieszczeniu zimę - mrozy i lodowate wiatry. Pomieszczenie jest tak małe, że jak rozkładają wersalkę do spania, sięga ona parę centymetrów od piecyka i rury prowadzącej do komina.
Zobacz reportaż:
https://warszawa.tvp.pl/40245306/02122018
Postanowili wybudować nowy dom. Na chwilę obecną jest w stanie surowym zamkniętym. Dom jest przykryty papą, wstawione otwory oraz zrobiona elektryka. W najbliższym czasie zrobione będą tynki. Rodzina cieszy się z tego domku, ale już nie mają pieniędzy na materiały i fachowców do założenia hydrauliki i co., wylewki pod podłogi, podłogi, zewnętrznego ocieplenia i blachodachówki na dach. Nie proszą o meble i wyposażenie bo mówią, że przeniosą to co mają w oborze, a i dobrzy ludzie się znajdą co oddadzą im używane i im niepotrzebne. Tam wszystko się przyda.
Fundacja i Parafialny Zespół Caritas w Proboszczewicach z całego serca prosi o pomoc wszystkich, którzy mogą pomóc rodzinie p. Szczepańskich, tam gdzie jest choroba, starość, nieporadność, niesprawność i ogromna tragedia braku ciepłego dachu nad głową. Zmieńcie ich tragiczny los w radość i uśmiech. Może z Państwa strony będzie to otwarte serce i pomoc finansowa, a dla nich uratowane życie.
Pomóc rodzinie Szczepańskich można dokonując wpłaty na konto Stowarzyszenia ,,Pomóżmy sobie wspólnie"
Nr konta 63 9038 0004 0001 1367 2000 0010