06/06/2026
https://pomagam.pl/7w8g6d?fbclid=IwdGRjcASOKKtjbGNrBI4op2V4dG4DYWVtAjExAHNydGMGYXBwX2lkDDM1MDY4NTUzMTcyOAABHvImG4XpQnZYpMuAln_SR8FZPSW4HwaCEl8wE_75FEA5xWcVLhAgLWxnCvJg_aem_bfZ9xd3uPWnbjHTuMb5thg
Miałam tego nie pisać ale sytuacja naprawdę mnie ruszyła bo nie lubie jak ktoś traktuje nas jakby naszym obowiązkiem było ratować wszystkie zwierzęta oraz podjeżdżać na każdy telefon w porach pasujących danej osobie 😡
A więc kilka dni temu zadzwoniła do mnie Pani że okocily się u nich dwie kocice , Państwo wyjeżdżają .... No wiadomo jak jest . Gminna w której to miało miejsce jest antyzwierzeca więc pojechałam zobaczyć jak wygląda sytuacja. Jak zajechałem zobaczyłam dwie dzikie kocice plus 8 małych , wszystkie z kocim katarem . Przy takich maluchach brak pomocy kończy się straszna śmiercią . Więc decyzja była jedna ze natychmiast muszę je zabrać i muszą otrzymać pomoc weterynarza. Bardzo długo zajęło łapanie kocic . Udało się złapać tylko jedna , po czym Państwo poinformowali mnie , że w sumie to tylko t jedna karmi a druga nie jest zainteresowana młodymi . Więc zabrałam tą jedną i maluchy . Młodziaki otrzymały antybiotyki oraz krople , kotkę odrobaczylismy oraz wyczyściliśmy uszy , mocno waleczna 🥺 Następnego dnia udało się złapać kolejna kotkę więc po raz kolejny pojechałam ponad 40 km żeby ją zabrać . Z doświadczenia więc że przy przekładaniu kotki prawdopodobnie by uciekła więc podjęłam decyzję że przyjedzie w transporterze tych Pastwa . Nie spodobało im się to ponieważ transporter od kogoś pożyczyli . Umówiliśmy się że podjada go kolejnego dnia odebrać.
Co nam te kocice odstawiły to już nasze ... 😔
Branie malych do zakrapiana oczy tylko a rękawicach spawalniczych i na własne ryzyko .
W piątek musiałam z córką jechać kupić buty na występ a tu telefon że państwo czekają w okolicach mojego domu i mam natychmiast oddać transporter bo przecież powiedziałam że po 17 będę w domu . Pani nie poczuła potrzeby żeby wcześniej zadzwonić ale za to poczuła ogromną potrzebę wrzszczenia na mnie że Oni są a ja nie ! No przecież w sumie moje dziecko mogło iść bez butów a ja najlepiej powinnam stać na drodze i czekać o której Państwo zechcą podjechać ! I zostałam poinformowana że na następny dzień do 11 transporter ma być oddany ! Bo państwo mają swoje plany i wyjazdy ! Po raz trzeci zrobiłam kolejne ponad 40 km oczywiście za swoje paliwo 😡😡😡 nie wspomnę o tym że musiałam spóźnić się o to do pracy bo przecież Państwo mają mieć a ja mam być na ich telefon !
Nie wiem skąd się Państwo o mnie dowiedzieli ale mam nadzieję, że z FB i że przeczytaja ten post i zastanowią się trochę nas sobą i swoich zachowaniem . Bo ja ratuje zwierzęta charytatywnie i na wodę nie jeżdżę a dla mnie każda minuta jest ważna bo mam dzieci , pracę , swoje obowiązki i nie jestem na czyjś telefon i rozkazy 🤬🤬🤬
No cóż im bardziej poznaję ludzi tym bardziej kocham zwierzęta 😡 po raz kolejny wyszłam na mojej dobroci ... A teraz mam na stanie 10 chorych kotów plus kolejne rachunki u weterynarza do zapłaty , nie wspomnę o paliwie bo przecież do weterynarza też nie dofrune 😓
A oto ekipa , mam nadzieję że uda nam się je uratować 🥺