Mam na imię Magda - jestem architektem i projektantką wnętrz. Od roku mieszkam na stałe w Istebnej, w „Fabryce Snów”, w domu, do którego chcę Was właśnie zaprosić. Dwa lata wcześniej z moim partnerem postanowiliśmy poszukać działki, może domu? Ale koniecznie w górach!!!, gdzie zamierzaliśmy się przenieść. Taka tęsknota za sielskim życiem…
Zauroczyła Nas okolica Istebnej. W trakcie poszukiwania „
naszego miejsca” trafiliśmy na wyłaniający się spośród drzew drewniany dom, usytuowany na wzgórzu, na skraju lasu, w sąsiedztwie szemrzącego strumyka. Od razu dostrzegłam potencjał tego miejsca. Poczułam, że ten dom i jego usytuowanie ma w sobie to „coś” co sprawi, że da się tu wykreować ciepło domowego ogniska, odprężyć, a jednocześnie naładować „akumulatory”, aby bez bólu powrócić do szarej, zapracowanej rzeczywistości. Dziś mogę stwierdzić, że osiągnęliśmy swój cel. Ze starych konstrukcji, nijakiego, charakterystycznego dla lat 70 stylu, uzyskaliśmy zaskakujący efekt – oryginalne, energetyzujące miejsce, w którym każdy poczuje się jak u siebie, ze względu na bezpretensjonalny, naturalny i przyjazny design. Tu można poleniuchować i aktywnie spędzić czas. Wnętrza projektowałam zainspirowana dwoma nurtami architektonicznymi: przemysłowym oraz skandynawskim. Adaptacja starego domu i przearanżowanie go w nowoczesnym stylu z industrialnym pazurem, surowym i minimalistycznym charakterem przestrzeni kojarzy się z fabryką, a aranżacja zachowuje wszystkie cechy architektoniczne mieszkania z loftami. Do tego industrialnego chłodu wplotłam przeszklenia, oświetlenie oraz modelujące przestrzeń ciepłe dodatki – wprowadzając wrażenie naturalności i otwartej przestrzeni, co sprzyja wewnętrznemu wyciszeniu i zapewnia spokojny sen. Z tych inspiracji i skojarzeń wzięła się nazwa „ Fabryka Snów. Loft w sercu Beskidów.”
Jeżeli szukasz schronienia przed codziennością w miejscu , które łączy swojski rustykalizm z ciepłem ogniska domowego a równocześnie bez zbytniego wysiłku logistycznego pozwala skorzystać z aktywnego wypoczynku Fabryka Snów, spełni Twoje oczekiwania. Malownicza okolica, sielankowa górska atmosfera, urokliwe Beskidy Śląskie, ale też odpowiednia infrastruktura turystyczna, pozwala zorganizować wypoczynek w aktywny sposób. Kilkadziesiąt kilometrów tras narciarskich i szlaków turystycznych, piękne widoki kuszą miłośników gór i sportów zimowych. Można stąd podziwiać wyjątkowe krajobrazy i cieszyć się z kontaktu z naturą, zapachem choinek oraz czystego, świeżego powietrza. W bliskiej odległości od Fabryki Snów, niewymagającej korzystania z samochodu, znajduje się stok Chick Hot, następnie Złoty Groń i Zagroń. Po udanym dniu na stoku możesz zanurzyć się w naszej balii ruskiej lub zrelaksować w zewnętrznej suchej saunie. W Istebnej nie sposób się nudzić ani zimą ani latem – piesze wędrówki, wycieczki saniami zaprzężonymi w konie, narciarstwo, loty paralotnią, to tylko przykłady wielu atrakcji, które tu czekają. Historia domku, czyli nasze zmagania z przeszłością
Dom został wybudowany w 1990 roku systemem gospodarczym w zabudowie drewnianej, charakterystycznej dla tego regionu. Elewacja jak i wnętrza przepełnione były postkomunistycznymi, drewnianymi elementami, czytaj: ukochaną w tamtych latach boazerią. Przedsionek o konstrukcji symetrycznej do dachu, kształtem przypominający kurnik, przyklejony był do przedniej elewacji budynku. Można powiedzieć: nic ciekawego, gdyby nie to, co wokół.! Dom położony jest w malowniczej okolicy a z każdej strony otacza go las. I właśnie to wszystko uruchomiło naszą wyobraźnię…
Metamorfoza, czyli teraźniejszość
Stare spotyka się z nowym. Dwa światy nie łatwo było połączyć, ale odwaga nie stawia żadnych ograniczeń. Dom surowy drewniany wpisany w krajobraz, duże okna. Zacierają się granice z otoczeniem i przesuwają świat bliżej domu – tak wpisuje się otaczający Nas las. Od strony szutrowej drogi, Naszą uwagę przyciąga niesymetrycznie zadaszony ganek. W niego wpisują się metalowe okna wykonane z teownika, a elementy przeszklenia nadają lekkości bryły. Dwuskrzydłowe stare skrzynkowe okna i nowoczesne otwory okienne z różnych epok zderzają się na pierwszej elewacji. Konstrukcje szkieletową postanowiłam obłożyć imitującymi bale świerkowymi deskami w rudo – w wiewiórkowym kolorze. Taras, ganek oraz drewutnię w kontrastującym kolorze wenge. Zrobiliśmy gruntowny remont instalacji elektrycznej i kanalizacyjnej. Ociepliliśmy dom oraz wyposażyliśmy go w system grzewczy. Dobudowaliśmy taras, balkony oraz przeszklony ganek. Pokoje, coś dla ducha
Styl scandi, naturalne materiały, ciepłe kolory i minimalistyczne grafiki to wszystko wpisuje nam się w pokoje sypialne, które przygotowaliśmy do Państwa dyspozycji. Każdy pokój jest przepełniony ciepłem, niezwykłymi dekoracjami, ale przede wszystkim funkcjonalny. Biel i czerń połączenie tych dwóch barw jest ponadczasowe, eleganckie i wszechstronne. W białym wnętrzu ciemne przedmioty wydają się lekkie, bardziej znaczące, a surowa cegła budzi loftowe skojarzenia. Proste ostre wzory wnoszą do pomieszczeń emocje i entuzjazm, stąd tapeta w choinki i listki. Podłoga z bielonych desek, przecierana biel stolarki, białe ściany, sufity, tworzą naturalna bazę do nieskrępowanego wypoczynku. Proste linie, oszczędność dekoracji dodają minimalistycznego uroku - to cechy charakterystyczne tego miejsca. Natłok dekoracji zastępują starannie dobrane elementy takie, jak np. czarne schody wykonane z ceownika i lampy w przemysłowym stylu. Drewniane meble, deski na ścianach pomalowane na biało doskonale komponują się z czarno – białymi dodatkami. W tych minimalistycznych, a jednocześnie zaskakujących wnętrzach dodatkową role odgrywa sztuka. Ozdobione drewnem ściany i belki stropowe, dodają ciepła i przytulności. Ten piękny, sielski obrazek uzupełniają także dodatki z naturalnych materiałów np. W trosce o komfort zrezygnowaliśmy z modnych rozwiązań architektonicznych typu szafa, a rozwiązaliśmy go za pomocą stylowej rurki wystającej z sufitu, z kolorowymi wieszakami. Tak minimalistyczny detal połączyliśmy z funkcjonalną prostotą. Ten akcent śmiało możemy przypisać stylistyce loftu. Kuchnia, coś dla ciała
Kto z nas nie tęskni na urlopie za swobodnymi, beztroskimi rozmowami przy śniadaniu. W tej kuchni zapragniecie spędzać długie, leniwe poranki przy kawie, rozkoszując się nie tylko jedzeniem ale również widokiem z okna. Aranżacja kuchni uzupełnia wystrój domku. Kuchenne płytki stylizowane na lofta czyli połączenie czerni i bieli to wrażenie czegoś wysublimowanego i takim właśnie dodatkiem stała się nasza kuchnia. Nieprzypadkowo wybrałam akcenty z klimatem wsi. Połączenie chłodnych i stylowych tekstur z rustykalną chropowatością. Drewno i cegły dodają odrobinę stylu wiejskiej chaty. Akcenty rustykalne wbiją się na pierwszy plan (okno szpaleta wyłożona cegłą). Dekoracje i akcesoria tworzą jedną całość w której na pewno każdy poczuje się "jak w domu", bo taki cel przyświecał nam od początku.