Zapomniane w Zachodniopomorskim

Zapomniane w Zachodniopomorskim Strona poświęcona zapomnianym miejscom, zabytkom oraz ruinom w województwie zachodniopomorskim.

Z aparatem w dłoniach, plecakiem zapełnionym bułkami i butelką mineralnej zwiedzamy najdziwniejsze oraz zapomniane miejsca w województwie zachodniopomorskim. Potrafimy zachwycać się nowoczesnością, ale największe emocje wzbudzają w nas budynki i miejsca nasycone niepamiętną choć ważną historią, przelaną krwią, pięknem i brzydotą, nadzieją i strachem. Chcemy Was zarazić chęcią odkrywania i uświadom

ić, że wokół Was umiera historia...Wszystkich gorąco zachęcamy do współpracy! Wysyłajcie nam wiadomości o Waszych miejscowościach i miejscach, które warto zobaczyć. Przyjedziemy, opiszemy i zatrzymamy czas na fotografiach, a dzięki temu właśnie Wy przyczynicie się do przeżycia historii dla wielu następnych pokoleń...

Zapomniane, ale tak nie do końca :)Długi, sierpniowy weekend nie mógł zakończyć się inaczej jak wycieczką motocyklową w ...
19/08/2024

Zapomniane, ale tak nie do końca :)
Długi, sierpniowy weekend nie mógł zakończyć się inaczej jak wycieczką motocyklową w jakieś urokliwe miejsce. Poi szybkim przeglądnięciu google maps wybór padł na miejscowość Żarowo!
Most kolei wąskotorowej koło wsi Żarowo (niem. Saarow), znajduje się ok. 7 km na północny-zachód od Stargardu, ponad rzeką Iną. Wybudowano go na trasie Stargard–Dobra Nowogardzkie–Łobez oraz Ińsko–Drawsko Pomorskie, pomiędzy stacjami Żarowo–Małkocin. Do użytku oddany został w roku 1894 lub 1895. Wykonawcą obiektu i całej linii, była firma Lentz und GmbH. Elementy stalowe i szyny zostały zamówione w zakładach Kruppa w Essen, będącego jednym ze wspólników Lentza und GmbH.
Po wojnie, w latach 1945–1949, most wraz z całą linią przekształcono z rozstawu 750 mm na 1000 mm. W 1955 roku przeszedł kapitalny remont. Lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte to okres szczytowy w eksploatacji tej linii, zarówno pod względem ruchu pasażerskiego, jak i towarowego. Jednak po tym okresie natężenie ruchu zaczęło spadać. W latach osiemdziesiątych powoli zmniejszano użytkowanie poszczególnych odcinków linii. Ostatecznie most w Żarowie, wraz z odcinkiem na trasie Stargard–Dobra Nowogardzkie, został wyłączony z eksploatacji w 2001 roku.
Most do życia, jak i trasę turystyczną kolejki, próbuje przywrócić Towarzystwo Stargardzkiej Kolei Dojazdowej. To dzięki Towarzystwu mieliśmy okazje przejechać się drezyną. W planach jest remont mostu, aktualnie trwa naprawa uszkodzonych szyn i rozmowy na temat uruchomienia turystycznych przejazdów w przyszłości. Jeżeli chcecie wesprzeć zbiórkę, dzięki której ratowane są kolejne metry szyn, zapraszam chociażby do symbolicznej wpłaty!

https://zrzutka.pl/7kvzh4?fbclid=IwY2xjawEv8zVleHRuA2FlbQIxMAABHXWroL285W5RMXjX4u8-nkEJK5cAav35xLuNdzwKis6y9g2KSU3r6s41Kg_aem_CTjfxh1Kz-wNu5oshsSRlg

Korzystano ze strony:
https://kolejki.muzeum.szczecin.pl/historia-i-zbiory/dziela-sztuki-inzynieryjnej/1120-mosty-kolei-waskotorowych.html

Co zrobić gdy masz kilka pasji i zainteresowań, najlepiej je połączyć tak, by żadna z nich nie cierpiała. I tym sposobem...
11/06/2024

Co zrobić gdy masz kilka pasji i zainteresowań, najlepiej je połączyć tak, by żadna z nich nie cierpiała. I tym sposobem, na motocyklu, z aparatem w ręku zabawiłem się kolejny już raz w urbex’a, czyli odwiedziłem Jezierzyce leżące pomiędzy Białogardem a Połczyn Zdrojem. Samego pałacu z drogi się nie zobaczy, zarósł gęstym listowiem w postaci krzewów i drzew, i aby do niego dotrzeć, udać się trzeba za bloki prawdopodobnie popegeerowskie. Wrażenie z zewnątrz wydaje się mało ciekawe bo, jak wspominałem, zieleń utrudnia podziwianie budowli z zewnątrz a i stąpać po ziemi trzeba ostrożnie, by nie wpaść w jąkać dziurę czy pułapkę w której bez przeszkód idzie kark skręcić (zastanawia mnie w ogóle, czemu tego nikt nie zabezpiecza).
Wewnątrz oczywiście kompletna demolka i ruina, obiekt raczej bez szans do uratowania, choć, jak powiedzieli mi okoliczni mieszkańcy, mieściła się w nim siedziba PGR-u i zanim ten nie upadł tętniło w nim życie. Niestety nie znalazłem żadnego zdjęcia archiwalnego z lat świetności – może ktoś wrzuci w komentarzu.
Wycieczka i zdjęcia w dniu 8 czerwiec 2024 roku.

Ja to mam takie szczęście, że każdy wyjazd nad morze kończy się łażeniem po ciuch-budach albo piciu kawy, bo pogoda zaws...
04/05/2024

Ja to mam takie szczęście, że każdy wyjazd nad morze kończy się łażeniem po ciuch-budach albo piciu kawy, bo pogoda zawsze psuje się w momencie gdy planuję leżenie z książka i kocem na piasku, obowiązkowo z zawłaszczonym terenem przez parawan, wyniesiony z hotelu zeszłego sezonu. Podroż przebiegała przez malowniczą gminę Świerzno, której chyba największym przekleństwem jest to, że kończy się kilka kilometrów przed pasem nadmorskim, a reszta jej obszarów to głównie pola i łąki. W Gminie tej znajduje się wieś Margowo, a w nim przepiękne ruiny pałacu którego początki datuje się na 1772 rok!
Jak to ostatnio coraz częściej bywa, podczas zwiedzania stawił się „miejscowy opiekun” ruin, którego zadaniem jest na zlecenie nowego właściciela pilnowanie dobytku. I rzeczywiście, jakieś tam ślady remontu widać w postaci kilku wstawionych drzwi, zabite dechami okna i nowe kłódki na drzwiach. I w sumie niewiele więcej, bo sam budynek jest taką ruina, że „opiekun” bał się nas wpuścić i sam tam nie wchodzi, w obawie przez zarwaniem, dlatego zdjęcia głównie z zewnątrz, choć kilka w środku udało się zrobić.
Do początku lat 90-tych była tu świetlica, wcześniej podobno szkoła, nawet kino w którym wyświetlano filmy! Nieopodal są budynki gospodarcze w których trzymano konie, trzodę chlewną i zabudowania kurników. Przy kompleksie pałacowym znajduje się zarośnięty staw, który musiał być wspaniałym miejscem hodowli wszelkiej maści komarów, żab i innego robactwa wraz z usytuowaną obok na małym wzgórzu piwniczką z czerwonej cegły wkopaną w ziemię – tego niestety nie wiem do czego służyła.
Wnętrze pałacu jest rozkradzione, zniszczone i zdewastowane. Swoja łapkę trzyma na tym oczywiście konserwator zabytków, więc na remont potrzeba wiele milionów. Gdyby chociaż pałac był w pasie nadmorskim – zawsze ekskluzywny hotel można by było zrobić, a tak zapewne zniszczeje (mimo wiary niektórych) będąc pomnikiem przeszłości.
W Internecie na stronie (https://zamkilubuskie.pl/margowo/) znalazłem stare zdjęcie z lat świetności pałacu a także poczytacie więcej o historii. Standardowo – polajkuj, udostępnij, skomentuj – jeśli reportaż Cie zaciekawił.

04/05/2024
Gmina Węgorzyno, w urokliwym zakątku województwa zachodniopomorskiego wydawałoby się nie słynie ze szczególnych atrakcji...
28/04/2024

Gmina Węgorzyno, w urokliwym zakątku województwa zachodniopomorskiego wydawałoby się nie słynie ze szczególnych atrakcji, stąd też chyba zaskakujące dla mnie zainteresowanie opuszczona wsią w Brzeźnicy. Od razu wspominam – namiarów na dojazd nie podam (na prośbę właściciela który ma coraz mniejszą cierpliwość do zwiedzających, którzy się tam kręcą – ale o tym trochę później), ale nawigacja bez problemu doprowadzi Was do miejsca, lecz jeśli jest bardzo mokro to zwykły samochód może mieć problem z dojechaniem ostatnich 2-3 kilometrów, dlatego polecam rower (oznaczona trasa rowerowa drogą leśną dopuszczoną do ruchu samochodowego).
Pierwsze zaskoczenie, jak na opuszczoną wieś to zaparkowany przed nią autobus i kilka samochodów osobowych wraz z kilkunastoma osobami kręcącymi się wśród zabudowań. Część z nich wydawała się znudzona i skoncentrowana była na szukaniu zasięgu w telefonie, bo z tym rzeczywiście miejscami był problem. Motocyklem wjechałem na teren wsi i kolejne zaskoczenie – kilka zaparkowanych samochodów osobowych i rodzice z dziećmi. Walące się budynki są niewątpliwie ciekawym miejscem do zabawy dla dzieciaków, które nie upilnowane mogą wpaść i zrobić sobie „kuku”. Po postawieniu motocykla kolejne zdziwienie – dwóch mężczyzn podchodzi do mnie i pyta się dlaczego wjechałem na jego prywatny teren. Złota zasada jakiej się trzymam podczas zwiedzania to taka, że przepraszam i przyznaje się do błędu bądź niewiedzy niezależnie czy to rzeczywisty właściciel czy samozwańczy. Otrzymałem pozwolenie na fotografowanie i zwiedzanie ale, właściciel bardzo o to prosił, że nie zależy mu na większym rozgłosie i większej liczbie zwiedzających, bo wszelkiej maści złodzieje, śmieciarze i dewastatorzy nie przyczyniają się do wypięknienia tego miejsca.
W internecie czytam że wieś kiedyś tętniła życiem. Zapewne za czasów PGR-u pół wieku temu lub w okresie przedwojennym. Przez jakiś czas była tu nawet szkoła. W gazetach internetowych czytam że okoliczni mieszkańcy liczą że nowy właściciel nada miejscowości nowe życie. Wątpię w to, bo ani to miejscowość turystyczna, ani walorów krajobrazowych nieprzeciętnych nie ma, brak drogi dojazdowej w której nie ugrzęźnie się po deszczu no i brak czegokolwiek, co warto byłoby odrestaurować – chociażby pałac czy zabytkowy folwark. Lecz zapewne ludzie w to wierzą, jak w to, ze kiedyś paliwo spadnie poniżej 5 złotych za litr.
Tych kilka chałup które zwiedziłem nie spowodowały jakieś wyjątkowego przyśpieszonego bicia serca, bo w sumie na każdej wsi takie rudery idzie jeszcze znaleźć. Ot, zarwany dach, podłoga, ktoś nasrał i nasikał, ktoś butelki i puszki po piwie zostawił obok sterty gruzu budowlanego. Kilka starych mebli, rozkradzione wszystko co miało wartość, a jedyna wartość przedstawia chyba tylko czerwona cegła rozbiórkowa.
Ciekawym z kolei jest kościół, usadowiony na wzniesieniu, otoczony cmentarzem. „Messa e finita” czyli odświęcenie było bardzo dawno, a ołtarz przeniesiono do Węgorzyna. Obecnie to ruina z dzwonnicą, a sympatyczny sprzedawca na stacji paliw w Węgorzynie (pozdrawiam postawnego mężczyznę z brodą) opowiadał że wandale rozebrali część posadzki by dokopać się do krypt i je okraść. Ogólnie polecam ostrożność szczególnie wchodząc na emporę (tak, to nazwa tego balkonu gdzie jest chór lub organista w kościele) bo deski uginają się pod ciężarem więc parkour lepiej nie uprawiać w tym miejscu.
Na stronie https://polska-org.pl/8038169,Brzeznica.html znalazłem jedno archiwalne zdjęcie miejscowości, dlatego pozwoliłem je sobie zamieścić w relacji. Rozpoznać można charakterystyczny kościół.
Jeśli przeczytałeś relacje i obejrzałeś zdjęcia – polajkuj, skomentuj lub udostępnij. Zawsze to miło gdy ktoś przeczyta.

Gdy, drogi czytelniku moich wypocin, pojedziesz do Lubczyny, staniesz na plaży i spojrzysz wprost przed siebie, być może...
06/06/2021

Gdy, drogi czytelniku moich wypocin, pojedziesz do Lubczyny, staniesz na plaży i spojrzysz wprost przed siebie, być może uda Ci się dojrzeć statek. Ale taki troche nietypowy statek, bo zatopiony i osadzony na mieliźnie przy samym Inoujściu. Brzmi niewiarygodnie? To napisze jeszcze, że statek wykonany jest z betonu. I służył do wożenia syntetycznego paliwa przez Niemców w trakcie II Wojny Światowej. A na dokładkę dodam że zatopili go Ruscy bombardując z samolotu, gdy oswabadzali nasze ziemie zachodnie.
Betonowiec jest dość znany w okolicy, jeszcze 10 lat temu odbywały się na nim koncerty jazzowe i muzyki poważnej, widownia podpływała jachtami, lub obserwowała z brzegu. Aktualnie jest siedliskiem różnej maści ptactwa wodnego i powoli rozsypuje się. Żeby było ciekawiej, praktycznie można do niego dojść na piechotę – woda jest bardzo płytka, ale dla bezpieczeństwa polecam jednak jakiś środek pływający.
W marinie w Lubczynie, za niewielkie pieniądze można wyposażyć kajak, łódkę lub motorówkę i uzbroić się w jakieś 60 minut intensywnego wiosłowania :) Zresztą, na ostatnim zdjęciu mogą Państwo zobaczyć, jak ja, jako autor tych zdjęć, podniosłem gigantyczny wysiłek, by pokazać to zapomniane miejsce…. Wysiłek okupiony bólem mięśni, pozrywanych ścięgien i walką z żywiołem. Ale było warto.

Neorenesansowy pałac z 1871 roku. Tyle udało mi się przeczytać w Internecie. Do tego przeczytałem że wybudował go Kurt O...
03/06/2021

Neorenesansowy pałac z 1871 roku. Tyle udało mi się przeczytać w Internecie. Do tego przeczytałem że wybudował go Kurt Osten, którego przodkowie przybyli w okolice Płot w 1246 roku i tu kolonizowali wschodnie rubieże Niemiec. W XV wieku Ostenowie napieprzali się z innymi wasalami (którzy byli ich sąsiadami) bo wiadomo, ziemie i pospólstwo chłopskie świadczyło o dobrobycie, więc zapewne niejedna głowa od miecza poleciała, by tylko o kolejny hektar powiększyć swoje włości. Po około pół wieku napier....... kłótni, poszli po rozum do głowy i podzielili się okolicznymi wsiami, bo i zapewne ludzi zaczęło ubywać.
Widoczny na zdjęciach budynek nieopodal pałacu, to powstała szkoła w 1859 roku. Co najciekawsze, pierwsza wzmianka że w Wicimicach zamieszkiwał jakiś belfer co czytania i pisania uczył dziatwę okoliczną, pochodzą już z.... 1784 roku. Miały rozmach skurczybyki...... Co ciekawe w okolicznej szkole na początku XX w. naukę religii prowadził pastor, co było bardzo popularne w tamtych czasach. Zresztą, Ostenowie bardzo dbali o kościół, był wręcz ich "oczkiem w głowie".
Widoczny na zdjęciach pałac zbudowany został tak naprawdę z ruin XV-wiecznego zamku w Dąbiu, którzy zdemolowali Kołobrzeganie. No cóż, nie za bardzo przejmowano się w tamtych czasach odbudową zabytków - po prostu zburzymy i zbudujemy sobie nowy zabytek :)
W wybudowanym pałacu było 30 pomieszczeń, w tym 12 pokoi gościnnych!!! Jak budować to z rozmachem, a i o rekuperację czy ocieplenie nie trzeba było się martwić. Wtedy lasów było pod dostatkiem no i chłopi którzy pracowali przy utrzymaniu tego pałacu nie byli zbyt wymagający. Żeby było ciekawiej i lepiej się budowało, tudzież łatwiej pospólstwem rządzić - w tym samym roku wybudowano gorzelnię, stajnię i inne zabudowania gospodarcze. Powiemy, że niezły bamber był z tego Ostena.
Niestety w latach 30 XX w. przyszedł kryzys, wszystko podupadło i zaczęła się bieda. Potem do władzy doszedł Hi**er, oddłużył ustawą podupadające gospodarstwa, anulował długi i ...... reszta już jest znana.
Zdjęcia z dnia: 02.06.2021, autor Paweł Nowak
Źródła inf.: http://safety-travel.pl/?p=1506, http://safety-travel.pl/?p=1446, https://zamkilubuskie.pl/wicimice/

Stowarzyszenie Centrum Animacji Młodzieży w ostatnich kilku miesiącach zrealizowało i realizuje projekty związane z podn...
28/03/2020

Stowarzyszenie Centrum Animacji Młodzieży w ostatnich kilku miesiącach zrealizowało i realizuje projekty związane z podnoszeniem kompetencji cyfrowych. W związku z coraz większym zapotrzebowaniem na dokształcanie rodziców, seniorów i nauczycieli w zakresie nowych technologii, oferujemy pomoc, by Twoja placówka edukacyjna (publiczna):
- otrzymała bezpłatne pracownie komputerowe - nawet 24 nowe laptopy (!)
- wzięła udział w szkoleniu rodziców i seniorów z podstaw obsługi komputera,
- by nauczyciele podnieśli swoje kompetencje informatyczne,
- by przeciwdziałać uzależnieniom od internetu, hejtowi, cyberprzemocy wśród uczniów
- by rodzice wiedzieli co ich dziecko robi w Internecie,
- i wiele innych tematów do wyboru.
Albo po prostu zorganizować bezpłatnie w Twoim sołectwie, świetlicy, klubie, ośrodku kultury, gminie szkolenia komputerowe dla wszystkich chętnych osób.
Dotychczas szkolenia odbyły się na gminach: Osina (Stow. AWIS), Maszewo, natomiast trwają na gminie Przybiernów i gminie Dobra pow. łobeski.
Wszystkie szkolenia są bezpłatne. Po szczegóły zapraszam do kontaktu.
[email protected]
Paweł Nowak - 693 162 181
lub w wiadomości prywatnej.

Buk. Przybiernów. Powiat Goleniowski. Zachodniopomorskie. Polska.Wieś koło miejscowości Czarnogłowy, która słynie z jezi...
11/11/2019

Buk. Przybiernów. Powiat Goleniowski. Zachodniopomorskie. Polska.
Wieś koło miejscowości Czarnogłowy, która słynie z jeziora, byłej fabryki niemieckiej i jak nam się wydaje niedokończonego SPA. Po przejechaniu około 3 kilometrów od Czarnogłów znajduje się pałac rodu Flemingów - obecnie należący do Książnicy Pomorskiej. Plenery, warsztaty, spotkania bibliofilów i zapewne niezłe imprezy z dala od ciekawskich oczu. Jak ktoś tym zarządza i to czyta - chętnie skorzystam z warsztatów fotograficznych :)
Stoimy przed tym miejscem i podziwiamy wytwory ludzkiej artystycznej duszy, których co niemiara jest wokół budynku. Miejsce cudowne na odpoczynek w odseparowaniu od świata zewnętrznego.
Kurcze, chciałbym taki pałacyk :) Stworzyłbym miejsce na cudowne bajkowe wesela w zaciszu, warsztaty, miejsce odosobnienia dla pisarzy, prawników, lekarzy szukających ciszy i natchnienia...... marzyć zawsze można...
Chcesz pomóc nam w rozwijaniu strony? Wejdź na www.warsztatkreratywnosci.edu.pl i poleć nas znajomym. Możesz także polubić naszego firmowego FB: https://www.facebook.com/warsztatkreatywnosci/

24/02/2018

Zapraszamy :)

Adres

Goleniów

Telefon

693162181

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Zapomniane w Zachodniopomorskim umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Zapomniane w Zachodniopomorskim:

Udostępnij