11/05/2026
Hej mały - Patryk Budniak , narobiłeś trochę hałasu 🫣 ale… jakoś ten cały jazgot ucichnie, nie martw się. Wrócisz tu raz dwa i zrobisz z tym porządek, bo wiem, że taki harmider to nie do końca Twój świat i przestrzeń, w której Ci dobrze 🤷♂️🙃
Trochę jestem w szoku, wiesz dlaczego? Bo tak jakoś bez dłuższego zastanowienia, chyba znalazłem się w worku tych wokół Ciebie, którzy jakoś oszczędnie gospodarowali wiarą w to, że w tym chorym sporcie dasz radę dojść tam gdzie byś chciał. To uczucie nie było poparte żadną głębszą argumentacją, wszak… jak wcześniej padło, zabrakło mi głębszego pomyślunku 🤔
Ale dzisiaj już wiem, że tego pomyślunku byłeś i jesteś wart. Wiesz dlaczego? Bo ci wszyscy ludzie, którzy od wczoraj Cię wspominają, piszą posty, składają rączki w emotkach, dokładają się do zbiórki lub po prostu powtarzają Twoje nazwisko - nie robią tego tylko dlatego, że widzieli ten Twój upadek. Przecież upadków wiedzieli mnóstwo. Pojęcie „szoku” już na tyle spowszedniało, że byle co już nikogo nie szokuje. A już na pewno nie szokowałoby to w odniesieniu do kogoś, kto dla wielu ludzi zdaje się być kimś mało istotnym, a raczej kimś, perspektywicznym, utalentowanym, ambitnym, skromnym i w tym wszystkim… normalnym. A to znaczy mały, że Ty już zaszedłeś na tej ścieżce dalej niż wielu sądziło 😳 I wiesz co, jestem przekonany, że się w tym miejscu nie zatrzymasz, bo będzie Ci mało 👍🏻
I za to, żeby było Ci mało, będę się modlił. Razem z tą całą resztą dobrze Tobie życzących, zarówno dzisiaj po tym całym ambarasie i za jakiś czas, kiedy on ucichnie. Bo cholera, skoro umiałeś przekonać tak wielu tych oszczędnie w Ciebie wierzących, to będziesz w stanie przekonać wszystkich 👌🏻
Tego Ci z całego serca będę chciał wymodlić!
Wracaj szybko mały ❤️