06/05/2026
🇨🇳 Chiny za każdym razem robią na mnie ogromne wrażenie.
Skalą, tempem rozwoju i tym, jak bardzo zmieniły się przez ostatnie lata.
Kilometry nowych dróg i tuneli, nowoczesne dzielnice, ogromne osiedla, centra handlowe, hotele, restauracje i kawiarnie. Wszystko rozwija się tu w tempie, które z europejskiej perspektywy momentami trudno sobie wyobrazić.
A razem z tym rozwija się produkcja i technologia.
Targi kantońskie pokazują tę skalę najlepiej — ponad milion metrów kwadratowych powierzchni, dziesiątki hal i tysiące firm z całego świata.
Fotele masujące są tylko fragmentem tego rynku… ale nawet ten fragment jest ogromny.
Podczas tej podróży odwiedziliśmy też nową fabrykę iRest w Wenzhou.
Nowy zakład jest już gotowy i docelowo ma możliwości produkcji blisko 2000 foteli dziennie.
Dopiero będąc w takich miejscach, naprawdę widzisz, jak wygląda ta branża od środka — nie tylko gotowy produkt, ale cały proces, ludzie, technologia i skala stojąca za tym wszystkim.
I chyba właśnie dlatego Azja patrzy na fotele masujące trochę inaczej niż Europa.
Tu są po prostu bardziej naturalnym elementem codziennego życia i regeneracji.