06/05/2026
To historia, która miała skończyć się źle. Czy bukiet w znoszonym kartonie, który dotarł do mnie po tygodniu od wysyłki miał szansę przetrwać?
Kiedy kurier postawił w pracowni karton z kwiatami, na chwilę wstrzymałam oddech. Pudełko było w opłakanym stanie, a podróż bukietów – z różnych powodów – wydłużyła się o kilka dni. Panna Młoda drżała o efekt, ja... szczerze mówiąc, też miałam obawy.
Ale w rękodziele, tak jak w życiu, najpiękniejsze rzeczy rodzą się z wyzwań. 💪
Zamiast się poddać, wycisnęliśmy z tych kwiatów to, co najszlachetniejsze. Efekt? Widzicie na zdjęciu. Z bukietów, które przeszły "drogę przez mękę", powstała ta deska do serwowania i zegar.
Ta historia nauczyła mnie jednego:
Nawet jeśli wydaje Ci się, że Twój bukiet po weselu nie wygląda już jak z katalogu – nie skreślaj go. W żywicy i drewnie potrafimy wydobyć piękno, którego na pierwszy rzut oka już nie widać.
Co zrobisz ze swoim bukietem ślubnym? 🌸
Pozwolisz mu zniknąć, czy zaryzykujesz i stworzysz ze mną pamiątkę, która przetrwa pokolenia (i każdą podróż kurierem 😉)?
🔥 TERMINY w niektórych miesiącach się kończą
Moja pracownia to nie taśma produkcyjna – każdemu bukietowi poświęcam tyle uwagi, ile wymagała ta "trudna przesyłka". Dlatego liczba miejsc w kalendarzu jest ograniczona.
👉 Napisz do mnie w wiadomości prywatnej (DM), lub wejdź na stronę (link w bio) aby zarezerwować termin na utrwalenie Twojej historii.