17/08/2026
Stolik PRL. Taki, jakich kiedyś pełno było w domach dziadków, rodziców i ciotek. Niewielki, niepozorny i oczywiście pomalowany kilkoma warstwami farby olejnej. Standard. 😉
Doczyściłam go do drewna, zabejcowałam i skróciłam nóżki i z wysłużonego stolika zrobił się zgrabny stolik kawowy.
Niczego wielkiego nie trzeba było mu fundować. Wystarczyło zdjąć z niego kilka dekad historii i trochę skrócić nogi.
No i proszę. Zamiast wylądować na śmietniku, dostał drugie życie i nową funkcję.
PRL po liftingu. Bez botoksu, odmłodzony o kilka dekad. 😉
,